I turnus GDYNIA 2010 - czyli lans, bans i dużo słońca

W tym roku było naprawdę „grubo”.

To było 10 dni wczasów, które wszystkim z uczestników pozostanie dłuuugo w pamięci.

Przypomnijmy te niezapomniane akcje:

- jazda na quadach

- nocleg z widokiem na najpiękniejszą plażę w Gdyni i morze

- wspinaczka

- wiecznie pełne i gorące słońce, rozpalające nasze ciała

- park linowy z kilkunastoma przeszkodami

- 3 godziny dziennie tenisa na najbogatszym tenisowym obiekcie w Polsce, na którym trenowały siostry Radwańskie

(PS.: jeszcze raz, dzięki Aga, za foty i uśmiechy)

- jazda tyrolką ponad 200m, zawieszoną na wysokości kilkudziesięciu metrów

- treningi Capoeiry z mistrzem Camangula

- „plażing i słiming” dla wytrwałych

- mini bandżi z 20metrów – nikt się nie zawahał:)

- marszobiegi wzdłuż brzegu do najpiękniejszych zakątków Gdyni

- mega szybka jazda RIBEM, skacząc po falach Bałtyku

a także:

siatkóweczka

baseball

piłeczka

hot or not – Dragon jest mistrzem

zabawy w wodzie

beach tenis

speedminton

lody, gofry, petardy, pizza

oraz dużo lansu, mało snu i wiele uśmiechu

 

PONIŻEJ MOŻNA OBEJRZEĆ ZDJĘCIA

ORAZ  F I L M Y (to jest linka na youtube.pl) 

Z NASZEGO WYJAZDU!!!!